abc porady
    Facebook
    Polecane artykuły
    • Jak napisać czynny żal?
    • Jak napisać list motywacyjny?
    • Jak napisać podanie o pracę?
    • Jak napisać wypowiedzenie z pracy?
    • Jak napisać maila po angielsku?
    • Jak napisać ogłoszenie?
    • Jak napisać list?
    • Jak napisać opowiadanie?
    Facebook
    abc porady abc porady
    • Start
    • Zdrowie, Uroda
    • Edukacja
    • Rozrywka, Kultura
    • Turystyka, Sport
    • Dom, Ogród
    • Budownictwo
    abc porady
    jesteś w:strona główna»Dzieci»Najlepsze dobranocki. Nostalgiczny przegląd wieczorynek
    dziecko przed telewizorem

    Najlepsze dobranocki. Nostalgiczny przegląd wieczorynek

    2
    autor Piotr Kala dodano 31 stycznia 2017 Dzieci, Rozrywka i Kultura, Telewizja

    Nostalgiczne wspomnienia z dzieciństwa potrafią wywołać uśmiech nawet po latach. Wieczorynki stanowiły nieodłączny element wieczornego rytuału — dziesięć minut przed snem, kiedy cała rodzina gromadziła się przed telewizorem. Współczesne produkcje animowane, choć technicznie dopracowane, często nie dorównują klimatem swoim poprzednikom. Warto pokazać najmłodszym klasyczne dobranocki, które bawiły nas w dzieciństwie.


    1. Smerfy
    2. Gumisie
    3. Muminki
    4. Nowe przygody Kubusia Puchatka
    5. Pszczółka Maja

    Smerfy

    Serial o niebieskich stworkach mieszkających w grzybowych domkach powstał w latach 80. XX wieku i do dziś pozostaje ikoną telewizyjnych wieczorynek. Ręczna animacja nadawała bohaterom wyrazistość, której brakuje współczesnym wersjom — zwłaszcza filmom łączącym aktorstwo z komputerową grafiką.

    Decyzja twórców nowych produkcji o przeniesieniu smerfów i Gargamela do współczesnego Nowego Jorku była niefortunna. Oryginalny serial czerpał siłę z fantasy — świat pełen czarnoksiężników, smoków, magicznych artefaktów i nieznanych zaklęć budował atmosferę tajemniczości. Każdy odcinek przynosił nową przygodę w zaskakującej scenerii. Dzieci mogły marzyć o wyprawach do zamków na skałach czy spotkaniach z mówiącymi zwierzętami, podczas gdy obecne ekranizacje sprowadzają fabułę do poziomu schematycznej komedii.

    Postać Papa Smerfa z jego mądrością i spokojem stanowiła wzór autorytetu bez autorytaryzmu. Smerfoludek — wieczny optymista — zarażał radością, a Smerfetka pokazywała, że dziewczyny równie dobrze radzą sobie w akcji co chłopcy. Nawet antagonista Gargamel z kotem Azraelem nie był przerysowany — to postać komiczna, ale z wyraźną motywacją.

    Gumisie

    Pomysł połączenia mówiących niedźwiadków ze średniowiecznymi realiami fantasy wydawał się dziwaczny, ale efekt przeszedł oczekiwania. Serial oferował dobrze skonstruowane postacie, ciekawą fabułę i — co rzadkość — czołówkę, która wryła się w pamięć na dekady.

    Baśniowy świat królestwa Gummi pełen był magicznych stworzeń i tajemniczych lokacji. Samo Gumigród z jego ukrytymi tunelami i mechanizmami budził ciekawość. A legendarny sok z gumijagód, dający nadludzką siłę? Każde dziecko chciało choć raz spróbować tego napoju i poczuć się jak superbohater.

    Postaci miały wyraźne charaktery — rycerski Gumi, odważna Kimi, pomysłowy Zumi. Ale prawdziwym magnesem przyciągającym uwagę był zrzędliwy Grafi, który mimo marudzenia zawsze stawał do walki ramię w ramię z przyjaciółmi. Po drugiej stronie barykady książę Igthorn (w polskiej wersji Księciunio) wraz z wiernym sługą Toadie (Ferdkiem) tworzyli duet antagonistów — groźnych, ale jednocześnie zabawnych w swojej niezdarności.

    Serial uczył, że współpraca przynosi lepsze efekty niż samotne działanie, a humor łagodzi nawet najtrudniejsze sytuacje.

    Muminki

    Świat Muminkowego Dołu stworzony przez fińską pisarkę Tove Jansson to połączenie uroku i niepokoju. Serial przeznaczony był raczej dla starszych dzieci — niektóre wątki bywały na tyle mroczne, że młodsze maluchy mogły poczuć lęk.

    Wystarczy wspomnieć tajemniczych Hatifnatów — milczących, przypominających duchy istot wędrujących bez celu. Albo Babcię Alicję z jej nostalgicznymi, smutno-melancholijnymi monologami. Nie mówiąc już o Buce — postaci, która stała się synonimem dziecięcego koszmaru dla całego pokolenia lat 90. Ta wielka, milcząca, zimna kreatura potrafiła zamrozić wszystko dookoła — dosłownie i w przenośni.

    Mimo momentami niepokojącej atmosfery serial oferował głębokie przesłania. Rodzina Muminków — mama, tata, Muminek — stanowili wzór ciepła domowego. Włóczykij reprezentował wolność i niezależność, Ryjek — wierność w przyjaźni, a mała Mi — bezkompromisowość i odwagę. Każdy odcinek pokazywał, że świat pełen jest różnorodności i nie wszystko da się jednoznacznie ocenić.

    Animacja japońskiego studia nadała opowieściom Jansson wizualny klimat — pastelowe barwy, delikatne tło akwarelowe, spokojna narracja. To jedna z tych dobranocek, do których wraca się również jako dorosły — i odkrywa nowe warstwy znaczeniowe.

    Nowe przygody Kubusia Puchatka

    Disnejowska adaptacja postaci A.A. Milne’a odstępuje od literackiego pierwowzoru — upraszcza język, zmienia niuanse charakterów, dodaje więcej akcji. Mimo to serial z lat 80. i 90. zdobył serca milionów dzieci na całym świecie.

    Stumilowy Las z jego spokojnym rytmem i kolorowymi mieszkańcami stanowił przeciwwagę dla bardziej dynamicznych produkcji tamtych lat. Każdy odcinek koncentrował się na prostej przygodzie — zgubionym ogonie Kłapouchego, próbach zdobycia miodu przez Puchatka, lękach Prosiaczka czy wynalazczych pomysłach Królika.

    Czołówka stała się fenomenem popkultury — melodia skomponowana przez Richarda i Roberta Shermanów wpadała w ucho od pierwszego dźwięku. Disney w tamtym okresie miał wyjątkowy talent do tworzenia muzycznych motywów, które definiowały całe pokolenia widzów.

    Serial uczył empatii i akceptacji różnic. Tygrysek z jego nadmierną energią, ponury Kłapouchy, lękliwy Prosiaczek, mądra Sowa — każda postać miała wady i zalety, a mimo to wszyscy tworzyli zgrane grono przyjaciół. Krzyś (Christopher Robin) pełnił rolę łącznika między światem wyobraźni a rzeczywistością — symbol dzieciństwa, które nieuchronnie mija.

    Pszczółka Maja

    Niemiecko-japoński serial animowany powstały na bazie powieści Waldemara Bonselsa łączył rozrywkę z edukacją. Dzieci śledziły przygody ciekawskiej pszczółki Mai i przy okazji poznawały fascynujący świat owadów, roślin oraz ekosystemów łąkowych.

    Maja, Gucio, konik polny Filip, pajęczyca Tekla, mrówka Bartek — każda postać reprezentowała inny gatunek i inny sposób życia. Serial pokazywał, jak funkcjonuje ul, jak owady zbierają pokarm, jakie niebezpieczeństwa czyhają w trawie. Bez dydaktycznego tonu — po prostu przez obserwację codziennych sytuacji bohaterów.

    Maja wyróżniała się spośród innych pszczół — nie chciała ślepo podporządkować się regułom ula, wolała samodzielnie eksplorować świat. Jej dociekliwość prowadziła do konfliktów z panią Kasandrą, nauczycielką przestrzegającą zasad, ale jednocześnie otwierała przed nią możliwości poznania tego, co poza granicami ula. Serial uczył, że ciekawość i otwartość na świat mają wartość — nawet jeśli czasem wiążą się z ryzykiem.

    Nowa wersja przygód Mai z komputerową animacją traci urok oryginału — plastikowe, wygładzone modele 3D nie oddają ciepła ręcznie rysowanych kadrów. Stara czołówka z charakterystyczną melodią pozostaje niedościgniona.

    Wartość wieczorynek z minionych dekad

    Przywołane dobranocki różnią się klimatem, gatunkiem i przekazem — od fantasy przez komedię po przyrodnicze opowieści. Łączy je jedno — autentyczność. Twórcy wkładali w nie emocje, dbali o szczegóły animacji, komponowali muzykę, która dopełniała obrazy. Nie traktowali najmłodszych widzów protekcjonalnie — proponowali historie z głębią, nieoczywistymi zakończeniami, postaciami o złożonych charakterach.

    Współczesne produkcje animowane często stawiają na tempo i efekty specjalne, zapominając o tym, co naprawdę przyciąga uwagę dzieci — ciekawej historii i bohaterach, z którymi można się identyfikować. Warto czasem sięgnąć do klasyki i pokazać najmłodszym, jak wyglądały wieczorynki, kiedy my byliśmy mali. Może okaże się, że te stare, „nasze” bajki zadziałają na nowe pokolenie równie mocno.

    pokaż znajomym Facebook Twitter Pinterest LinkedIn Tumblr Email

    2 komentarze

    1. Mama wieczorynkowa w dniu 1 lutego 2017 09:52

      O rzeczywiście nostalgicznie :). Kiedys to były moje ulubione wieczorynki, teraz oglądaja je moje dzieci. Nie! Razem oglądamy z ogromną przyjemnością.

      odpowiedz
    2. dobranocka w dniu 1 lutego 2017 23:38

      fajny przegląd wieczorynek, aż łza w oku się kręci 🙂

      odpowiedz

    odpowiedz dla Mama wieczorynkowa anuluj komentowanie

    ostatnie komentarze
    • zibi - Kto może udzielać porad prawnych?
    • Arletka - Jak zostać radnym dzielnicy, miasta, gminy?
    • Dawid - Jaki czajnik elektryczny – co jest ważne kiedy kupujesz czajnik na prąd?
    • aleksandra - Co obejmuje profesjonalna pielęgnacja zieleni?
    • Filipo - Co obejmuje profesjonalna pielęgnacja zieleni?
    popularne artykuły
    Luksusowa kanapa z brązowym obiciem
    21 września 2016

    AlmiDecor, Westwing czy HOUSE&more – gdzie szukać duszy dla wnętrza domu?

    Jak się pozbyć kataru?
    28 sierpnia 2014

    5 sposobów na to, jak szybko pozbyć się kataru

    Widok z samochodu na zachodzące słońce
    12 maja 2016

    Czego słuchać w samochodzie?

    Domki do wynajęcia - na co zwrócić uwagę?
    24 sierpnia 2016

    Domki do wynajęcia w górach – na co zwracać uwagę?

    komar ucztuje
    31 sierpnia 2016

    Co skutecznie odstrasza komary?

    porady, informacje, artykuły z subiektywnymi wskazówkami i radami - Copyright © 2014 - abcporady.pl
    • Regulamin

    Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.

    Używamy plików ciasteczka, aby zapewnić Ci jak najlepsze wrażenia z korzystania z naszej witryny. Jeśli nadal będziesz korzystać z tej witryny, będziemy zakładać, że jesteś z niej zadowolony.