Owulacja to właściwie dowód na to, że kobieta jest płodna. Właśnie w tym czasie istnieje największa szansa, że może zajść w ciążę. Obserwacja własnego cyklu i właśnie jajeczkowania może znacznie ułatwić poczęcie potomka. Jeśli długo staramy się o dziecko warto przyjrzeć się swojemu organizmowi.
• Czy można przewidzieć owulację?
• Jak rozpoznać owulację?
• Jakie są objawy owulacji?
• Ile trwa owulacja?
• Owulacja, a podniesione libido
• Ustalanie terminu owulacji podczas USG
• Testy owulacyjne
• Obserwacja ciała
Czy można przewidzieć owulację?
Oczywiście, że tak. Niektóre kobiety dosyć wyraźnie czują moment uwolnienia komórki jajowej z pęcherzyka Graafa. Przewidywanie tego momentu wymaga jednak systematycznej obserwacji cyklu miesięcznego oraz znajomości fizjologii własnego organizmu. Im bardziej regularny cykl, tym łatwiej określić termin jajeczkowania z wyprzedzeniem. U kobiet z nieregularnym cyklem przewidywanie owulacji bywa trudniejsze i wymaga stosowania dodatkowych metod monitorowania.
Jak rozpoznać owulację?
Każda kobieta owulację czuje inaczej. Może to być podwyższona temperatura ciała (tak się dzieje w większości przypadków) czy zmiana w wyglądzie śluzu szyjkowego. Śluz staje się wówczas bardziej przejrzysty, elastyczny i przypomina konsystencją surowe białko jaja. To jednak może zostać zakłócone, jeśli prowadzimy imprezowy tryb życia, pijemy alkohol, przyjmujemy jakieś leki, chorujemy na coś itp. Żeby prawidłowo ustalić owulację trzeba obserwować kilka kolejnych cykli, nie wystarczy tylko jeden. Temperatura bazalna wzrasta zazwyczaj o 0,2–0,5 stopnia Celsjusza i utrzymuje się na podwyższonym poziomie aż do menstruacji. Najlepiej mierzyć ją rano, tuż po przebudzeniu, przed wstaniem z łóżka.
Jakie są objawy owulacji?
U niektórych kobiet występuje tak zwany ból owulacyjny. Występuje on w podbrzuszu, raz po lewej, raz po prawej stronie w zależności od tego, w którym jajniku dochodzi do pęknięcia pęcherzyka Graafa. Taki ból przypomina ukłucie lub dźganie czymś ostrym. W tym czasie może też dojść do lekkiego plamienia, które trwa od kilku godzin do maksymalnie dwóch dni. U niektórych kobiet ból jest na tyle mocny, że nie obędą się bez środków przeciwbólowych. Taka bolesna owulacja ma swoje plusy i minusy. Zaletą jest to, że wiadomo kiedy szansa na zajście w ciążę jest największa, a wadą oczywiście dyskomfort i konieczność sięgania po leki. Dodatkowym objawem może być zwiększone napięcie w piersiach oraz wrażliwość brodawek sutkowych.

Ile trwa owulacja?
Owulacja występuje około co 28 dni, chociaż norma obejmuje przedział od 21 do 35 dni. Błędem jest mówienie, że jest zawsze w połowie cyklu. On wcale nie musi być czymś stałym. Lepiej jest mówić, że do jajeczkowania dochodzi na około 14 dni przed krwawieniem, niezależnie od długości całego cyklu. Sam proces uwolnienia komórki jajowej trwa zaledwie kilka minut, natomiast ból owulacyjny może trwać kilka godzin. Zdarza się jednak, że niektóre kobiety zmagają się z nim nawet przez dwie doby. Sama komórka jajowa po uwolnieniu pozostaje zdolna do zapłodnienia przez 12–24 godziny, dlatego tak ważne jest precyzyjne określenie terminu owulacji przy planowaniu ciąży.
Owulacja, a podniesione libido
Niektórzy twierdzą, że kiedy kobiety mają dni płodne zauważalnie lepiej wyglądają. To znaczy, zdrowiej wyglądają ich włosy i cera, a sylwetka nabiera bardziej kobiecych kształtów. Do innych objawów owulacji należy też podniesione libido, co ma uzasadnienie ewolucyjne — organizm naturalnie zwiększa zainteresowanie aktywnością seksualną w momencie największej płodności. Na tym koniec zalet jajeczkowania. Można je również rozpoznać po tym, że piersi stają się nabrzmiałe i wrażliwe na dotyk, co jest spowodowane wzrostem poziomu estrogenów. Czasem może to trwać aż do samego krwawienia. Wiele kobiet zauważa również subtelne zmiany w budowie ciała — biodra stają się nieco szersze, a talię bardziej zaznaczoną.
Ustalanie terminu owulacji podczas USG
Kiedy nie można przez wymienione objawy ustalić jajeczkowania można wybrać się do lekarza. Podczas zwykłego badania ginekologicznego lub badania USG może on ustalić czy kobieta ma owulację czy nie. W tym czasie szyjka macicy staje się miękka i jest odgięta do przodu. Badanie ultrasonograficzne pozwala zobaczyć dojrzewający pęcherzyk Graafa, który tuż przed owulacją osiąga średnicę 18–25 mm. Lekarz może również ocenić grubość endometrium (błony śluzowej macicy), która w okresie owulacji powinna wynosić co najmniej 8–10 mm. Monitoring USG owulacji stosuje się często u par mających trudności z poczęciem dziecka lub w trakcie wspomaganego rozrodu.
Testy owulacyjne
Na rynku dostępne są też testy owulacyjne, które bez problemu można kupić w każdej aptece czy drogerii. Określą one stężenie hormonu luteotropowego, czyli LH, który odpowiada za ostateczne dojrzewanie pęcherzyka i uwolnienie komórki jajowej. Jego poziom w moczu wskaże czy w ciągu następnych 36 godzin dojdzie do owulacji. Lepiej jednak nie wykonywać tego testu rano, gdyż może dojść do zafałszowania wyniku — LH wydziela się w organizmie w ciągu dnia. Test owulacyjny należy robić między godziną 10:00 a 20:00, żeby mieć większą pewność. Dla jeszcze dokładniejszych wyników warto wykonywać testy dwa razy dziennie, ponieważ szczyt LH może być stosunkowo krótki i łatwo go przegapić.
Obserwacja ciała
Umiejętność obserwowania własnego organizmu jest bardzo przydatna, zwłaszcza przy planowaniu ciąży. Jeśli chcemy dokładnie wiedzieć, kiedy nastąpi owulacja, musimy wsłuchiwać się w nasze ciało minimum pół roku. Dopiero po takim czasie, skrupulatnej analizie cykli, możemy mieć większą pewność, kiedy dojdzie do jajeczkowania. Warto prowadzić kalendarz cyklu, w którym notujemy nie tylko datę miesiączki, ale również temperaturę bazalną, charakter śluzu szyjkowego, samopoczucie oraz wszelkie nietypowe objawy. Im więcej danych zbierzemy, tym łatwiej będzie nam rozpoznać wzorce i przewidzieć moment owulacji w kolejnych miesiącach. Systematyczna samoobserwacja pozwala także szybciej wychwycić ewentualne nieprawidłowości w cyklu, które mogą wymagać konsultacji z ginekologiem.

Jeden komentarz
Takie obserwowanie własnego ciała to jednak trudne zadanie. Więc moim zdaniem o wiele lepsze są te testy. I na pewno mniej kłopotliwe.