Powszechnie uważa się, że problem ten dotyczy tylko i wyłącznie nastolatków. Nic bardziej mylnego. Problemy ze skórą mają też osoby, które okres dojrzewania mają już dawno za sobą. Głównie za sprawą złego stylu życia, a to każdy z nas jest w stanie zmienić i zapewniam, że nowe nawyki żywieniowe i nie tylko pomogą uporać się z problemem trądziku. Jak zatem z nim wygrać?
• Zapomnij o fast-foodach
• Nie jedz słodyczy
• Stosuj odpowiednie kosmetyki
• Uzupełniaj witaminy i minerały
• Miej czas na odpoczynek
• Spędzaj czas na dworze
• Stosuj naturalne okłady
Zapomnij o fast-foodach
O tym, że śmieciowe jedzenie to największe zło tego świata nie trzeba chyba już nikogo przekonywać. Okazuje się, że odpowiada również za stan naszej cery. Jeśli ktoś uwielbia takie posiłki, czekają go istotne zmiany w menu. Nawet stosowanie najróżniejszych leków od dermatologa nie rozwiąże problemu, ponieważ z trądzikiem trzeba walczyć od środka, a nie tylko powierzchownie. Podstawą skutecznej terapii jest wprowadzenie do diety naturalnych, nieprzetworzonych pokarmów: owoców, warzyw, orzechów, jogurtów naturalnych oraz produktów ekologicznych.
Produkty typu fast food zawierają duże ilości tłuszczów trans, sztucznych dodatków i substancji konserwujących, które zaburzają naturalne procesy regeneracji skóry. Organizm nie radzi sobie z ich detoksykacją, co objawia się stanem zapalnym na powierzchni cery. Zmiana nawyków żywieniowych przynosi efekty zazwyczaj po upływie kilku tygodni regularnego stosowania zdrowej diety.
Nie jedz słodyczy
Słodkie przekąski szkodzą na wiele rzeczy, również na cerę. Słodycze, ciasta, napoje o wysokiej zawartości cukru i inne przyjemności tego świata również musisz pożegnać. Dla własnego dobra. Możesz odstawiać je stopniowo, albo wyznaczyć sobie jeden dzień w tygodniu, kiedy pozwolisz sobie na coś słodkiego, jeśli naprawdę nie wyobrażasz sobie bez tego życia.
Nadmiar cukru prostego w diecie prowadzi do gwałtownych skoków insuliny, która stymuluje produkcję sebum. Nadmierne wydzielanie łoju zapycha pory skóry, tworząc idealne środowisko dla rozwoju bakterii odpowiedzialnych za powstawanie wykwitów. Pamiętaj: im szybciej odstawisz słodycze, tym szybciej dostrzeżesz poprawę wyglądu skóry. Coś za coś, ale warto ponieść tę niewielką ofiarę, żeby potem nie mieć kompleksów na punkcie swojej cery. Alternatywą mogą być owoce zawierające naturalne cukry oraz błonnik, który spowalnia ich wchłanianie.
Stosuj odpowiednie kosmetyki
Często kosmetyki przeznaczone dla trądzikowej skóry wcale jej nie pomagają, wręcz przeciwnie – niepotrzebnie ją zapychają. Wiele preparatów oznaczonych jako „do cery trądzikowej” zawiera substancje komedogenne, czyli takie, które blokują ujścia gruczołów łojowych. Lepiej wybierać kosmetyki organiczne lub takie, które są przeznaczone do wrażliwej cery.
Zwracaj uwagę na skład produktów. Unikaj preparatów zawierających parafiną, silikony czy ciężkie oleje mineralne. Wybieraj natomiast kosmetyki z ekstraktami roślinnymi, kwasami owocowymi w niewielkich stężeniach oraz naturalnymi olejami nie zapychającymi porów, takimi jak olej z jojoba czy olej arganowy. Dobrym rozwiązaniem może być lekkie serum zamiast kremów o ciężkiej konsystencji, które lepiej wchłania się w skórę bez pozostawiania okluzyjnej warstwy na powierzchni.
Uzupełniaj witaminy i minerały
Brak odpowiedniej diety skutkuje wieloma niedoborami w organizmie. Kiedy już zmieniasz nawyki żywieniowe, pamiętaj o tym, żeby wybierać produkty bogate w witaminy A, C, E i z grupy B, kwasy Omega-3, żelazo, cynk, magnez, jod i selen. Mało osób jest świadomych, że te składniki faktycznie pomagają w walce z trądzikiem.
Witamina A reguluje produkcję sebum i wspomaga odnowę naskórka. Witamina C uczestniczy w procesach gojenia i regeneracji skóry, zmniejszając widoczność blizn potrądzikowych. Witamina E działa przeciwzapalnie, neutralizując wolne rodniki. Cynk ma silne właściwości antybakteryjne i wspomaga gojenie ran, dlatego jego suplementacja często przynosi wymierne efekty w terapii trądziku. Kwasy Omega-3 zmniejszają stany zapalne w całym organizmie, co bezpośrednio przekłada się na poprawę stanu cery.
Warto wykonać badania krwi, aby zidentyfikować konkretne niedobory i odpowiednio dobrać suplementację. Nie wszystkie niedobory dają widoczne objawy, a ich uzupełnienie może znacząco przyspieszyć proces leczenia.
Miej czas na odpoczynek
Życie bez stresu byłoby idealne, również dla naszej skóry. Przewlekły stres przyczynia się do problemów z cerą poprzez zwiększone wydzielanie kortyzolu, hormonu który stymuluje produkcję sebum i potęguje stany zapalne. W dzisiejszych czasach ciężko jest go uniknąć. Jeśli nie możesz go wyeliminować całkowicie, zadbaj chociaż o odpowiedni odpoczynek i sen trwający przynajmniej 7 godzin.
Podczas snu organizm intensywnie regeneruje uszkodzone tkanki, w tym skórę. Niedobór snu zaburza te procesy, prowadząc do pogorszenia wyglądu cery i spowolnienia gojenia wykwitów. Zrezygnuj ze wszelkich napojów pobudzających typu kawa czy popularne energetyki. Kofeina dodatkowo pobudza wydzielanie kortyzolu i może zakłócać cykl snu. Jeśli potrzebujesz energii, postaw na regularne posiłki zawierające złożone węglowodany oraz białko, które zapewniają stabilny poziom glukozy we krwi.
Warto wprowadzić do codziennej rutyny techniki relaksacyjne, takie jak medytacja, ćwiczenia oddechowe czy joga. Nawet 10-15 minut dziennie może znacząco obniżyć poziom stresu i poprawić jakość snu.
Spędzaj czas na dworze
Pamiętaj, że warto zadbać o odpowiednie dotlenienie organizmu. To nie tylko poprawi wygląd twojej cery, ale też wzmocni układ krwionośny i odpornościowy. Codzienne spacery lub gimnastyka na świeżym powietrzu (a jeszcze lepiej na słońcu) naprawdę pomogą.
Aktywność fizyczna na dworze zwiększa przepływ krwi w naczyniach włosowatych skóry, co zapewnia lepsze dotlenienie i odżywienie komórek. Pot wydzielany podczas ćwiczeń pomaga w naturalnym oczyszczaniu porów, o ile po treningu dokładnie umyjemy twarz. Światło słoneczne w umiarkowanych dawkach ma działanie antybakteryjne i pobudza produkcję witaminy D, która wspomaga układ odpornościowy skóry.
Uważaj jednak, aby nie przesadzić z nasłonecznieniem – nadmiar promieniowania UV może pogorszyć stan cery i prowadzić do powstawania przebarwień potrądzikowych. Stosuj filtr przeciwsłoneczny o lekkim składzie, dostosowany do cery trądzikowej.
Stosuj naturalne okłady
Co jakiś czas możesz wspomagać terapię tym, co naturalne. Na trądzik najlepiej pomagają ciepłe okłady z miodu i wody, sok z cytryny, olejek z drzewa herbacianego czy maseczka z zielonej herbaty i sody oczyszczonej. Warto używać wszelkich naturalnych produktów, które mają właściwości antybakteryjne. To podstawa w wyleczeniu trądziku raz na zawsze.
Miód manuka posiada udokumentowane działanie przeciwbakteryjne i przeciwzapalne, co czyni go doskonałym składnikiem maseczek domowych. Olejek z drzewa herbacianego zawiera terpinen-4-ol, substancję skuteczną w zwalczaniu bakterii Propionibacterium acnes odpowiedzialnej za powstawanie wykwitów. Należy go jednak stosować punktowo i zawsze w rozcieńczeniu, ponieważ w czystej postaci może podrażniać skórę.
Sok z cytryny działa ściągająco i rozjaśniająco, ale ze względu na niskie pH może nadmiernie wysuszać naskórek – najlepiej stosować go lokalnie na świeże blizny. Zielona herbata zawiera polifenole o silnym działaniu przeciwutleniającym i przeciwzapalnym. Maseczka z fusów po zaparzeniu zielonej herbaty z dodatkiem niewielkiej ilości sody oczyszczonej działa delikatnie złuszczająco i oczyszczająco.
Pamiętaj, że naturalne nie zawsze oznacza bezpieczne dla każdego rodzaju cery. Przed zastosowaniem jakiegokolwiek składnika na całą twarz, wykonaj test alergiczny na niewielkim fragmencie skóry, na przykład za uchem.

Jeden komentarz
Moim zdaniem porady przytoczone w tekście są bardzo cenne, jednakże jedynym słusznym rozwiązaniem jest udanie się do lekarza dermatologa, który zaproponuje metodę leczenia dostosowaną do danej skóry. Każda z nas ma inny typ skóry i ciężko jest dobrać jedną, ponadczasową metodę leczenia.