Aktualne przepisy dotyczące przewożenia dzieci w samochodzie
3 lata temu zmieniły się przepisy dotyczące przewożenia dzieci w samochodzie. Niedozwolone jest transportowanie pociechy, która ma poniżej 150 cm wzrostu bez fotelika lub innego urządzenia przytrzymującego. Dzieci, które mają już 135 cm i nie mieszczą się w fotelikach, mogą być przewożone bez nich, jednak wyłącznie z tyłu. Muszą też być przypięte pasami.
Nie zawsze możliwe jest transportowanie w fotelikach. Wyjątek dotyczy przewożenia trójki dzieci w 5-osobowym samochodzie. Kiedy dwoje z nich zapiętych jest w fotelikach, trzecie może być przypięte jedynie pasami, pod warunkiem, że ukończyło co najmniej 3 lata. Choć przepisy dopuszczają inne urządzenia przytrzymujące, eksperci zalecają stosowanie pełnowymiarowych fotelików samochodowych.
Dlaczego przewożenie dziecka w foteliku jest najlepszym rozwiązaniem?
Foteliki samochodowe muszą być dopasowane do wagi dziecka. Najczęściej akcesoria te dzieli się na następujące kategorie: 0–13 kg, 9–25 kg i 15–36 kg. Rozpiętość jest więc dosyć spora. Niektórzy producenci oferują nawet foteliki 0–25 kg, ich zaletą jest to, że przez dłuższy czas nie trzeba kupować nowego modelu, gdy dziecko osiągnie określoną wagę.
Przewożenie dziecka w foteliku to nie tylko obowiązek wynikający z przepisów, ale przede wszystkim skuteczna forma ochrony przed urazami podczas kolizji. Aby faktycznie zostało ono zagwarantowane, konieczne jest właściwe dobranie fotelika. Powinien być on odpowiednio głęboki, mieć zagłówek, wysokie osłony boczne, pasy, które nie będą wbijać się w ciało dziecka.
Warto dziecko „przymierzyć” do fotelika przed zakupem. Musi ono dobrze przylegać do konstrukcji, tylko wtedy urządzenie zapewni pełną ochronę głowy, tułowia i kończyn. Szczególnie ważne są wymiary wewnętrzne — foteliki o tym samym przedziale wagowym mogą różnić się pod względem przestronności i komfortu.
Czy podstawka samochodowa zapewnia bezpieczeństwo dziecku?
Wielu ekspertów uważa, że podkładka samochodowa chroni jedynie kierowców przed mandatem. Jej skuteczność, jeżeli chodzi o bezpieczeństwo dziecka, jest bardzo niska. Nie ma ona zagłówka, co oznacza, że głowa dziecka nie jest chroniona. Jeśli pociecha będzie chciała spać w samochodzie, wówczas nie będzie mogła zachować zdrowej i bezpiecznej dla siebie pozycji.
Podstawka samochodowa nie daje też żadnej ochrony bocznej. Dziecko może z niej łatwo zsunąć się podczas gwałtownego manewru, co w razie zderzenia doprowadzi do poważnych urazów. W dodatku na takiej podkładce nie ma możliwości prawidłowego zapięcia pasów — górny pas przebiega zbyt blisko szyi, co zwiększa ryzyko obrażeń kręgosłupa szyjnego.
Do tego dochodzi jeszcze wątpliwa jakość takich akcesoriów. Są one śmiesznie tanie, ich wypełnienie to przeważnie styropian, który do bezpiecznych materiałów nie należy. Podstawki nie są więc dobrym rozwiązaniem dla rodziców, którzy chcą zadbać o bezpieczeństwo własnego dziecka podczas każdej jazdy samochodem.
