Choć sepsa nie jest chorobą, to z całą pewnością strach przed nią jest uzasadniony. Co roku w Stanach Zjednoczonych to właśnie ona jest przyczyną zgonów 750 tys. osób. Medycyna nie potrafi sobie z nią poradzić od czasów Hipokratesa. Czym jest sepsa, jak ją rozpoznać i jak leczyć? Dlaczego stanowi tak wielkie zagrożenie?
Stan zapalny – dwie strony medalu
Stan zapalny nikomu z nas nie kojarzy się z niczym dobrym. W rzeczywistości jednak to sposób naszego systemu odpornościowego na poradzenie sobie z drobnoustrojami, które próbują wtargnąć do naszego organizmu.
Gorączka lub obrzęk to oznaka tego, że system immunologiczny stara się nas ochronić przed zagrożeniem. Reakcja zapalna pomaga ponadto zachować obce mikroorganizmy w jednym miejscu, by nie mogły zaatakować innych części naszego ciała. Mechanizm ten może jednak stać się dla nas poważnym zagrożeniem, jeśli odpowiedź immunologiczna jest zbyt intensywna i rozprzestrzenia się na cały organizm. W takim wypadku mamy do czynienia z sepsą – stanem, w którym obrona ciała zaczyna niszczyć zdrowe tkanki.
Warto zrozumieć, że stan zapalny działa jak alarm przeciwpożarowy – ostrzega nas przed niebezpieczeństwem i mobilizuje siły obronne. Problem pojawia się wtedy, gdy alarm uruchamia całą kaskadę reakcji, które wykraczają daleko poza pierwotne ognisko infekcji. Wtedy to, co miało nas chronić, zaczyna szkodzić.
Czym jest sepsa?
Sepsa (albo inaczej posocznica) nie jest chorobą, ponieważ nie wywołuje jej żaden konkretny wirus lub bakteria. Jest ona zespołem objawów, których przyczyną jest gwałtowna reakcja organizmu na zakażenie. Najgorszą możliwością jest dostanie się drobnoustrojów do krwi, ponieważ wtedy zakażeniu może ulec cały organizm.
W takim wypadku bardzo szybko może dojść do niewydolności narządów wewnętrznych, co może skutkować śmiercią. Oznacza to, że w tym momencie nasz organizm i jego usilna próba zwalczenia drobnoustrojów jest dla nas większym zagrożeniem niż owe drobnoustroje. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że nie można zarazić się samą sepsą. Można natomiast zarazić się chorobą, która do niej doprowadzi.
Sepsa rozwija się w trzech stadiach. Pierwsze to zespół ogólnoustrojowej odpowiedzi zapalnej (SIRS), w którym organizm odpowiada na infekcję szeregiem reakcji biochemicznych. Drugie stadium to właściwa sepsa, charakteryzująca się pojawieniem się dysfunkcji narządowych. Trzecie, najbardziej zaawansowane stadium, to wstrząs septyczny – stan, w którym ciśnienie krwi spada do poziomu uniemożliwiającego prawidłowe ukrwienie tkanek, nawet mimo intensywnego leczenia płynami.
Różnorodność patogenów wywołujących sepsę jest ogromna. Mogą to być bakterie (zarówno Gram-dodatnie jak Gram-ujemne), grzyby, wirusy, a nawet pasożyty. Z tego powodu nie istnieje jeden uniwersalny schemat leczenia – terapia musi być dostosowana do rodzaju drobnoustroju oraz miejsca pierwotnego zakażenia.
Jakie są objawy sepsy?
Nie tak łatwo rozpoznać sepsę w jej początkowym stadium, ponieważ może ona przypominać zwykłe przeziębienie lub nawet osłabienie. Do niedawna uznawano, że do wykrycia sepsy niezbędne jest odnalezienie grzybów lub bakterii w próbce krwi. Obecnie jednak nie uznaje się tego za konieczny warunek rozpoznania. Główne objawy, które powinny nas zaniepokoić są następujące:
- zbyt wysoka (powyżej 38°C) lub zbyt niska (poniżej 36°C) temperatura ciała;
- tętno powyżej 90 uderzeń na minutę;
- oddech – powyżej 20 na minutę;
- liczba białych krwinek powyżej 12.000/ml (leukocytoza) lub poniżej 4.000/ml (leukopenia).
Wystarczy, że pojawią się dwa z tych symptomów wraz z podejrzeniem zakażenia, by móc stwierdzić sepsę. Lekarz musi jednak wziąć pod uwagę również inne objawy i badania, by wykluczyć inną chorobę u pacjenta.
Dodatkowo mogą wystąpić objawy bardziej specyficzne: splątanie, dezorientacja, skrajne zmęczenie, zimne i blade kończyny, plamiste zabarwienie skóry (marmurkowatość), problemy z oddychaniem, zmniejszona ilość oddawanego moczu. U osób starszych oraz małych dzieci objawy mogą być mniej wyraziste, co opóźnia diagnozę i pogarsza rokowanie.
Wczesne rozpoznanie sepsy jest decydujące dla przeżycia pacjenta. Każda godzina opóźnienia we wdrożeniu antybiotykoterapii zwiększa śmiertelność nawet o kilkanaście procent. Dlatego w szpitalach wprowadza się protokoły szybkiego postępowania (tzw. bundle terapii sepsy), które obejmują pobieranie posiewów krwi, podanie antybiotyków szerokowidmowych oraz intensywną resuscytację płynową w ciągu pierwszej godziny od rozpoznania.
Jak się zabezpieczyć?
Sepsa wywoływana jest przez zakażenie naszego organizmu obcymi drobnoustrojami. Aby zmniejszyć ryzyko jej wystąpienia powinniśmy starannie zachowywać wszystkie zasady higieny. Wszystkie rany powinniśmy natychmiast dezynfekować i zabezpieczać przed zabrudzeniem. Jeśli nasza odporność jest osłabiona, to musimy unikać kontaktu z chorymi osobami.
Wiele zależy również od stanu dezynfekcji w szpitalach, ponieważ to właśnie tam dochodzi najczęściej do przypadków wystąpienia sepsy. Warto więc zabiegać o to, by poziom sterylności w miejscach hospitalizacji był jak najwyższy. Przed niektórymi zabiegami natomiast wskazane jest stosowanie prewencyjnej antybiotykoterapii.
Szczególnie narażone na rozwój sepsy są osoby hospitalizowane, pacjenci po zabiegach chirurgicznych, osoby z cukrzycą, niewydolnością nerek, chorobami autoimmunologicznymi oraz przyjmujące leki immunosupresyjne. W tych grupach nawet drobne infekcje mogą prowadzić do posocznicy.
Profilaktyka obejmuje również właściwe leczenie chorób przewlekłych, szczepienia przeciwko grypie i pneumokokom (zwłaszcza u osób starszych), dbałość o higienę jamy ustnej (nieleczona próchnica może być źródłem zakażenia), a także unikanie niepotrzebnych zabiegów inwazyjnych. Każdy cewnik, dren czy założony wkłucie to potencjalna brama wejścia dla bakterii.
Edukacja pacjentów i ich rodzin jest równie ważna. Należy wiedzieć, kiedy zwykła infekcja może przekształcić się w zagrażający życiu stan. Nagłe pogorszenie samopoczucia, wysoka gorączka nieustępująca po standardowym leczeniu, duszność czy zaburzenia świadomości to sygnały, które wymagają natychmiastowej konsultacji lekarskiej.

Jeden komentarz
Czasem nie da się jej uniknąć, szczególnie jeśli ma się farmakologicznie obniżaną odporność, np. po przeszczepie. Wtedy trzeba bardzo uważać na wszelkie zakażenia.