Za oknami można czuć chłód, jednak już niedługo codziennością stanie się mróz. Wiedzą o tym szczególnie kierowcy, którzy po wejściu do samochodu często przez całą podróż siedzą w kurtce i rękawiczkach. Ponadto borykają się oni z zaparowanymi szybami i silnikiem, który nie chce zapalić. Jak sobie z tym radzić? Odpowiedzią jest niezależne ogrzewanie, które pozwoli nam wsiadać od razu do nagrzanego samochodu.
Tego rodzaju ogrzewanie możemy zamontować w niemal każdym samochodzie. Jest to bezpieczne rozwiązanie, które jednak nie stanowi standardowego wyposażenia nawet w nowych pojazdach. Dziwi to szczególnie w kontekście polskiego klimatu, gdzie liczba dni z ujemnymi temperaturami przewyższa te z dodatnimi. Na szczęście to rozwiązanie, które przywędrowało do nas ze Skandynawii, zyskuje coraz większą popularność w rodzimych warsztatach samochodowych.
Decyzja o zamontowaniu dodatkowego układu grzewczego wymaga przemyślenia, ale przynosi wymierne korzyści. Dzięki niemu silnik uruchamia się płynnie nawet podczas ekstremalnych mrozów, a szyby pozostają wolne od pary wodnej. Warto wybierać sprawdzone, firmowe warsztaty niezależnego ogrzewania jak Materla w Katowicach (materla.com.pl/serwis/ogrzewanie-samochodowe/), ponieważ posiadają one odpowiedni sprzęt i wiedzę, która pozwala na profesjonalne zamontowanie całego osprzętu.
Rodzaje ogrzewania w samochodzie
Ogrzewanie, które możemy wybrać do swojego samochodu, działa na zasadzie spalania paliwa. Dzielimy je dalej na powietrzne lub wodne. Producenci oferują możliwość wyboru ogrzewania samego silnika, silnika wraz z kabiną, a także wyłącznie kabiny pasażerskiej. Na rynku dominują dwie marki: Webasto i Eberspächer, które wypracowały standardy technologiczne w tej branży.
Różnice pomiędzy obydwoma systemami dotyczą przede wszystkim sposobu dystrybucji ciepła oraz obszaru, który ma zostać ogrzany. Wybór konkretnego rozwiązania zależy od typu pojazdu, jego zastosowania oraz indywidualnych potrzeb użytkownika. Systemy te wykorzystują niewielką ilość paliwa – zazwyczaj od 0,2 do 0,6 litra na godzinę pracy, co czyni je ekonomicznymi w eksploatacji.
Ogrzewanie wodne
To rozwiązanie można zastosować w samochodach dostawczych i osobowych wyposażonych w układ chłodzenia cieczą. Zaletą tego sprzętu jest to, że nagrzewa jednocześnie silnik i wnętrze pojazdu, co skraca czas potrzebny na przygotowanie auta do jazdy.
Specjalna dmuchawa po uruchomieniu sterownika rozpoczyna nagrzewanie kabiny pojazdu. System współpracuje z oryginalnym układem wentylacji, dzięki czemu równomiernie rozprowadza ciepłe powietrze w przestrzeni pasażerskiej. Bardzo interesujące jest to, że jej pracę możemy zaprogramować za pomocą komputera pokładowego, a nawet swojego smartfona. Ten typ ogrzewania zasilany jest olejem napędowym lub benzyną, w zależności od rodzaju paliwa stosowanego w pojeździe. Jeśli chcemy mieć możliwość sterowania telefonem, to musimy liczyć się z dodatkowym kosztem modułu GSM lub aplikacji mobilnej.
Montaż takiego systemu wymaga podłączenia do instalacji paliwowej oraz elektrycznej samochodu. Urządzenie jest umieszczane zazwyczaj w komorze silnika lub pod podłogą kabiny. Proces instalacji trwa od kilku do kilkunastu godzin, w zależności od konstrukcji pojazdu i jego wyposażenia dodatkowego.
Ogrzewanie powietrzne
Ten typ ogrzewania jest znacznie częściej montowany w większych samochodach dostawczych, autobusach i samochodach ciężarowych. Możemy się z nim również spotkać na jachtach oraz w kamperach. Jego zadaniem jest wyłącznie podgrzewanie kabiny, bez wpływu na temperaturę płynu chłodzącego silnika. Dzięki niemu nie będziemy musieli się martwić o skrobanie szyb lub ich parowanie podczas postoju.
System powietrzny działa poprzez bezpośrednie spalanie paliwa w komorze grzewczej, a następnie przekazywanie ciepła do powietrza, które jest wprowadzane do wnętrza pojazdu. Zaletą tego rozwiązania jest mniejsze zużycie energii elektrycznej w porównaniu z systemem wodnym, ponieważ nie wymaga pompowania płynu przez układ chłodzenia. Wadą natomiast pozostaje brak możliwości podgrzania samego silnika, co w ekstremalnych warunkach zimowych może stanowić ograniczenie.
Warto pomyśleć o którymś z wymienionych rodzajów ogrzewania zanim nastąpią pierwsze mrozy. Dzięki wymienionym rozwiązaniom będziemy w stanie znacznie zwiększyć komfort swojej jazdy, a także wydłużyć żywotność silnika, który nie będzie narażony na uruchamianie w skrajnie niskich temperaturach. Dodatkowym atutem jest oszczędność czasu – nie trzeba czekać kilkunastu minut na rozgrzanie kabiny, wystarczy włączyć ogrzewanie z wyprzedzeniem.

Jeden komentarz
Dlaczego tego nie montują seryjnie? Może ktoś wyjaśnić?