Szczęśliwi są ci, którzy budują się na działce, do której dociera kanalizacja komunalna. Nie wszyscy jednak mają tyle szczęścia, a wybierając idealne miejsce do życia, nie możemy kierować się jednym jego minusem. Dziś brak kanalizacji nie stanowi już problemu. Coraz więcej osób decyduje się na biologiczne oczyszczalnie ścieków. Dlaczego są one lepsze od innych rozwiązań?
• Warto zainwestować w biologiczną oczyszczalnię ścieków?
• Przydomowa oczyszczalnia lepsza od szamba?
• Biologiczne oczyszczalnie z korzyścią dla środowiska?
• Oczyszczalnia czy szambo – co trwalsze?
• Biologiczna oczyszczalnia – rozwiązanie dla wygodnych?
Warto zainwestować w biologiczną oczyszczalnię ścieków?
Oczywiście, że tak. Jeszcze kilka lat temu mało osób decydowało się na takie oczyszczalnie, ale wraz z rosnącą świadomością ekologiczną, zaczęła rozszerzać się też oferta sprzedaży takich urządzeń. Biologiczne oczyszczalnie ścieków to propozycja firm specjalizujących się w nowoczesnych rozwiązaniach dla każdego domu, w którym nie ma kanalizacji komunalnej.
Inwestycja w przydomową oczyszczalnię biologiczną zwraca się średnio w ciągu kilku lat. Nakład finansowy zależy głównie od liczby użytkowników – dla domu jednorodzinnego z 4–5 osobami, to wydatek od 8 000 do 20 000 złotych, w zależności od systemu i stopnia zaawansowania technologicznego. W porównaniu z ciągłymi kosztami opróżniania szamba, wybór oczyszczalni staje się racjonalny, szczególnie jeśli planujemy mieszkać w danym miejscu przez wiele lat.
Dobór odpowiedniego modelu powinien uwzględniać ilość ścieków wytwarzanych przez gospodarstwo. Standardowo przyjmuje się 150 litrów na osobę dziennie, ale w praktyce warto zaplanować rezerwę, szczególnie jeśli przewidujemy częste wizyty gości lub wzrost liczby domowników. Producenci oferują urządzenia o różnej wydajności – od 600 litrów na dobę dla małych gospodarstw, po systemy dla większych rodzin czy obiektów z niewielką działalnością gospodarczą.
Przydomowa oczyszczalnia lepsza od szamba?
To odwieczny spór zwolenników tych dwóch rozwiązań. Na ten moment, więcej zalet mają biologiczne oczyszczalnie ścieków. Największą korzyścią takiego rozwiązania jest niski koszt eksploatacji. Płaci się wyłącznie za prąd, a w skali roku nie jest to duża kwota – zazwyczaj od 150 do 300 złotych rocznie, w zależności od modelu i intensywności użytkowania. Droższe jest natomiast utrzymanie szamba, gdzie nieczystości trzeba regularnie wywozić i za to płacić, co skutecznie odstrasza klientów.
Różnica w kosztach eksploatacyjnych jest znacząca. Wywóz szamba dla czteroosobowej rodziny generuje wydatek rzędu 1 200–2 400 złotych rocznie, podczas gdy oczyszczalnia biologiczna to koszt energii elektrycznej i sporadycznego usuwania osadu – raz na 1–2 lata. Warto również rozważyć oczyszczalnie drenażowe lub tunelowe, które dostosowuje się do warunków gruntowych panujących na działce.
Oczyszczalnie nie wymagają częstej interwencji – wystarczy okresowa kontrola działania komory tlenowej oraz usunięcie nadmiaru osadu, co można zlecić firmie asenizacyjnej lub wykonać samodzielnie, jeśli system ma odprowadzenie do gruntu. Szambo, nawet szczelne, wymaga regularnego opróżniania co 2–3 miesiące w sezonie letnim, co organizacyjnie bywa uciążliwe.
Biologiczne oczyszczalnie z korzyścią dla środowiska?
Jak najbardziej. Już sama nazwa sugeruje, że wybór takiej oczyszczalni będzie sprzyjał naturze. Biologiczne oczyszczalnie są przede wszystkim ekologiczne. Bardzo dobrze oczyszczają wodę – parametry ścieków na wyjściu spełniają normy środowiskowe, co oznacza redukcję zanieczyszczeń organicznych nawet o 95%. Są szczelne, nie ma mowy, żeby ścieki przedostały się do gleby czy w okolice domu.
Szamba bardzo często nie są szczelne, więc to kolejny argument, który przemawia za wyborem oczyszczalni. Nieszczelne zbiorniki mogą zanieczyszczać wodę gruntową, co w dłuższej perspektywie zagraża studniom oraz lokalnym źródłom pitnej wody. Ponadto, oczyszczalnie gwarantują brak nieprzyjemnych zapachów, z których szamba wręcz „słyną”. Jeszcze nie wiecie co lepiej wybrać?
Sposób działania biologicznych oczyszczalni polega na naturalnych procesach fermentacji beztlenowej i tlenowej, w których mikroorganizmy rozkładają związki organiczne. Układ taki naśladuje naturalny cykl oczyszczania wody, jaki zachodzi w rzekach i jeziorach. Dzięki odpowiednio dobranej komorze napowietrzania oraz osadnikowi wtórnemu, ścieki opuszczają instalację w stanie, który nie zagraża środowisku – mogą trafić do drenażu rozsączającego lub, po dodatkowym oczyszczeniu w złożu gruntowo-roślinnym, nawet do rowu melioracyjnego.
Oczyszczalnia czy szambo – co trwalsze?
Najnowsze przydomowe oczyszczalnie ścieków produkowane są z coraz lepszych tworzyw. Są one bardzo odporne i trwałe, zarówno na warunki atmosferyczne, jak i na czynniki chemiczne. Nowoczesne zbiorniki wykonuje się z polietylenu (PE) lub laminatu poliestrowo-szklanego (GRP), które nie korodują, nie pękają w mrozie i nie wymagają dodatkowej konserwacji. Ponadto, producenci często dają na zbiorniki nawet ponad 10-letnią gwarancję, więc naprawdę nie mamy się czym martwić.
Nieco inaczej jest w przypadku szamba. Mimo iż też są trwałe, w większości są wykonane z żelbetonu, który po konfrontacji z negatywnymi czynnikami, niszczeje i staje się nieszczelny. Pęknięcia betonu, korozja zbrojenia, przecieki – to typowe problemy po kilku latach eksploatacji. Wymiana lub naprawa takiego zbiornika bywa kosztowna i uciążliwa, a lokalizacja awarii nie zawsze jest oczywista.
Dodatkowym atutem oczyszczalni z tworzyw sztucznych jest lekkość konstrukcji, co ułatwia transport i montaż. Zbiornik o pojemności 3–5 metrów sześciennych waży zwykle 150–300 kilogramów, podczas gdy żelbetowy odpowiednik to kilka ton. Instalacja jest szybsza, nie wymaga specjalistycznego sprzętu dźwigowego, a dobrze wykonany montaż zapewnia stabilność nawet w gruntach o wysokim poziomie wód gruntowych – wystarczy odpowiednie obciążenie płytą betonową lub zakotwienie pasami.
Biologiczna oczyszczalnia – rozwiązanie dla wygodnych?
Wybór takiej oczyszczalni to po prostu minimalizacja obowiązków związanych z dbaniem o takie urządzenie. Możemy spać spokojnie, wiedząc, że mamy dobrej jakości urządzenie, które nie rozszczelni się pod wpływem złej pogody. Mając oczyszczalnię, musimy liczyć się z rzadkimi wizytami firmy asenizacyjnej – typowo raz na rok lub co dwa lata, w zależności od modelu i stopnia obciążenia. W przypadku szamba są one dosyć częste. Nie mówiąc już oczywiście o przykrych zapachach, które dla posiadaczy szamba, stają się niemal codziennością.
Obsługa oczyszczalni sprowadza się do prostych czynności: okresowego sprawdzenia działania kompresora (jeśli system wymaga napowietrzania), kontroli poziomu osadu raz na kilka miesięcy oraz upewnienia się, że nie doszło do blokady komór. Większość nowoczesnych urządzeń wyposażona jest w sygnalizację awarii lub systemy monitoringu, co dodatkowo upraszcza zarządzanie. W praktyce, właściciel domu nie musi pamiętać o stałych terminach opróżniania – oczyszczalnia pracuje autonomicznie, a interwencja potrzebna jest tylko wówczas, gdy system sam sygnalizuje problem.
Dla właścicieli nieruchomości, którzy cenią sobie komfort i niezależność, biologiczna oczyszczalnia to rozwiązanie idealne. Brak konieczności uzgadniania wizyt z firmą asenizacyjną, brak ryzyka przepełnienia zbiornika w czasie urlopu czy długiej nieobecności, brak obaw o to, czy sąsiedzi nie poczują nieprzyjemnego zapachu – to wszystko sprawia, że oczyszczalnia staje się wygodną, bezobsługową instalacją, która po prostu działa.
